Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 741 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

przyjemne urlopowe leniuchowanie..............

czwartek, 20 sierpnia 2009 20:43

Piękny sierpień w tym roku. Mój urlop tez jest piękny. Chyba jak nigdy ciesze się, że jest taki spokojny, cichy i pełen wolnego czasu. Czasu tego właśnie czasu, który jest taki szybki za szybki. Jeśli chodzi o mnie to wiecznie z nim mam zatargi, własnie że nie nadążam i wiecznie z nim przegrywam. I wiem, że jest to jedyny koleś, z którym nie warto stawać w zawody i rywalizować............
No toteż pozostaję z nim bierna. Wyciszam się i zapamiętuje wszystkie chwile, tak by gdy zamknę oczy pamiętać każdą chwilę.
Wypoczywam. Śpię. Opalam się. Czytam. Sama rozkosz powiadam Wam. Po prostu leniuchuję. I to tez jest fajne. Jestem już mocno muśnięta słońcem, całymi dniami wyleguję się na tarasie i leżaczku w towarzystwie oczywiście słoneczka, który czyni kolorowe cuda z momi ciałem, a także zapasem książek. Wielkim zapasem. Łykam je jak bolącego ząb Ketonal, czy IbupronMax. No i oczywiście oziębiam spalone usta zimnym piwkiem. Z leżaka schodzę tylko wtedy by przygotować obiadek, który jest szybki no i oczywiście pomagają mi ochoczo dzieciaki. Wymyślają menu a potem razem pichcimy.  Smakowitości typu makaronowe zapiekanki zjadamy na tarasie, pomywaniem zajmujemy się wszyscy po kolei czyli każdego dnia kto inny.

Mój urlop mimo, że w domu,  jest naprawdę sympatyczny. Może nadmienię, że i moja M. jest również na wakacjach pojechała do wnuczek do Niemiec. Spotykamy się na Skypie i jest bardzo zadowolona, choc tęskni za domem.

Przytoczę fragment książki, którą obecnie jestem oczarowana ..........
"Strumień czasu".......... czas biegnie zawsze w przeciwną strone niż my. Gdybyśmy szli razem z czasem, nie mijałyby nas minuty, godziny, dni ani lata. Mielibysmy je wszystkie przy sobie. I zdażalibyśmy z nimi do morza czasu.
Ale tak nie jest. Idziemy pod prąd dni, a więc im szybciej żyjemy, tym prędzej wszystko przemija, bo przecież dodają się dwie prędkości, nasza i czasu.
Może więc dobrze jest w strumieniu tym na chwilę znieruchomieć, zasłuchać się, zapatrzyć, zamyślić? Mieć na imię  TERAZ i uważnie, z przyszłości do przyszłośći, przekładać marzenia do wspomnień. Uważnie. O, tak, zaoszczędzilibyśmy na czasie stojąc. ....... Bo kim jest człowiek, który pędzi wciąż naprzód, nie przyglądając się minutom swego życia, który nie wita i nie żegna godzin, jak kogoś bliskiego, nie ogląda się za wczorajszym dniem?...............

A więc przyjemnego zamykania oczu........... i wspominania najprzyjemniejszych chwil z wakacji!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

...nic nie dzieje się bez powodu i bez przyczyny............

sobota, 15 sierpnia 2009 1:18

Nic nie dzieje się bez powodu i bez przyczyny. Pamiętacie wpis z 6 go grudnia o poziomie wykształcenia.......? Umniejszałam siebie twierdząc, że to poziom wykształcenia określa mnie jako człowieka i kobietę w związku. Po czasie wiem, że myślałam błędnie. To nie skończone studia czynią "człowieka" człowiekiem lecz poukładane "zwoje" w mózgu. Bo przecież to, że skończę studia nie uczyni ze mnie osoby, która robi wszystko lepiej a więc nie będe lepiej sprzatać, gotować, prać, będę seksowniejsza w łóżku itp. samo życie ot co.
Dziś tzn po czasie dojrzałam i doceniłam siebie taką jaka jestem. Akceptuję siebie bez dyplomu mgr, akceptuję siebie za wszystko czyli nawet za to, że czegoś nie zrobię dziś bo nie mam ochoty, zrobię to ale później............. dopóki zyję, mam czas........... właściwie dopóki żyjemy mamy czas na wszystko.........
Totez do meritum zmierzę....... sporadycznie utrzymuję kontakt z moją koleżanką,  z którą bardzo dobrze się rozumiem i dogaduję. Odwiedzamy się ale rzadko albowiem  z racji jej pracy i czwórki dzieci nie bardzo ma czas na "posiadówki" Ale te sporadyczne spotkania wniosły o wiele więcej aniżeli co piatek w tygodniu........ i tak jednego dnia zaproponowała mi podjecie studiów na Wyzszej Szkole w pobliskiej miejscowości. Ją zmusiła sytuacja w pracy czyli propozycja awansu i podwyżka finansowa.  Do tego podała argumenty m.inn. "do emerytury musimy pracowac ok 20 lat to szmat zycia, a w tym życiu tak wiele może sie jeszcze wydarzyć..."
otóż to, tak wiele, bądź nic.......a zachęcała jeszcze tym, że w dwie to raźniej ucząc sie i jeżdżąc (do uczelni jest ok. 30 km)  Nie musiała mnie jakos specjalnie przekonywać, wręcz była zdziwiona, że zgodziłam sie bez oporów...............
Otóż pomyślałam sobie, że znalazła sie odpowiednia osoba w odpowiedni czasie i miejscu. Dokonałam wyboru dla siebie samej, wyczynu wysoce morderczego.  Podjełam wyzwanie.
Zdaje sobie sprawę, że czeka mnie full pracy i wyrzeczeń  oraz bojaźń czy podołam?
I wierzcie mi, że z tej samodzielnej i szybkiej decyzji jestem z siebie zadowolona mimo lęku i wielkich obaw.,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
bo dziś po wielu przemyśleniach coraz częściej czuję sie dobrze, wiele rzeczy mi już nie  przeszkadza, nie denerwuje, każdą pogodę przyjmuje, słońce czy deszcz, czuje że jest mi dobrze bez szczególnego powodu, nie boje się tego co przedtem,  zaczynam rozumieć ludzkie zachowania i decyzje a także własne stany i emocje a to chyba najważniejsze, zrobiłam porządek w swoim życiu i z tego ogromnie się cieszę.

Gdzieś w zakamarkach duszy, skrycie
Dziecięce wspomnienie się chowa.
Chciałabym przeżyć moje życie,
Tak jeszcze raz…całkiem od nowa…

Bym mogła wrócić do tamtych chwil…
Żeby, jak dziecko być szczęśliwa…
I nie pamiętać, że płyną dni...
W dawnych marzeniach się ukrywać…

Na boso biegać znów radośnie…
I z przyjaciółmi zagrać w klasy…
Pierwszej miłości poczuć wiosnę...
Ach jak beztroskie były czasy...

Teraz też cudnie jest na świecie,
Dziś inna troska mnie nurtuje
I choć na łące piękne kwiecie...
Ja bosych stóp już tak nie czuję…

Czyż nie cudne? ja też tych bosych stóp już tak nie czuję..............

Dobrej nocy kochani!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

skończyłam bloogowy urlop........

środa, 12 sierpnia 2009 0:30

No i jestem po długiej przerwie. Wiele sie u mnie działo przez ten czas. Urlopik miałam jeden w lipcu teraz mam kolejny. Remont lipcowy zjadł mi wakacje, toteż teraz odpoczywam na całego. Wyjazdu nie planowałam, bo przewidywałam, że również remont go zje. Zrobiliśmy rodzinny wypad tylko na parę dni ale za to zaraz po remoncie tzn fachowcy zamknęli za sobą drzwi a my w samochód i heja w Polskę. Krótko ale było nam trzeba. Wszyscy bylismy już psychicznie i fizycznie zmęczeni, toteż krótka laba była wskazana jak "chłop babie" ( to moje prywatne powiedzonko)
Syn maturę zdał, na studia się dostał. Radość i duma wielka.  3-y tygodniowy remont dał wszystkim popalić. Toteż z przyjemnością pojechał ze staruszkami.  W między czasie mieliśmy trochę uroczystości rodzinnych, czyli zjazdów. A to siostry, a to krewni z daleka.....  posiadówek przy zimnym piwku i grilowanych specjałach umilały nam lipcowe wieczory.

Szkoda tylko, że czas tak szybko pędzi. Jakby mu ktoś za to płacił..... ech szkoda czasu na ten mój żal...........
Parę rzeczy między remontem, wyjazdem a uroczystościami jeszcze sie w moim zyciu wydarzyło ale to w innych wpisach..........

A to moja maleńka moja perełka wyczytana dziecku ( a i takich małych gości miałam) przed zaśnięciem.... słowa jakże ciepłe i najprawdziwsze z prawdziwych


" - A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść?- spytał Krzyś ściskając misiowi łapkę.- Co wtedy?
- Nic wielkiego.-zapewnił go Puchatek.- Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi sobie i czeka na Ciebie.......

życzę wszystkim by zawsze ktoś na was czekał.......



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  173 389  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

Jestem dojrzałą kobietą, po przejściach a doświadczenie, które mnie spotkało zmusiło do zmian i refleksji nad wartościami takimi jak: prawda, wierność, lojalność, szacunek. Z dołku pomaleńku wychodzę na prostą. Pomogły mi Wasze blogi. Dziś sama spróbuję wyzwania.

O moim bloogu

blog jest terapią dla skrzywionego kręgosłupa, dla chorej duszy. Muszę podnieść się i przestać uśmiechać się przez łzy.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:


MusicPlaylistRingtones
Create a playlist at MixPod.com

Statystyki

Odwiedziny: 173389

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Facet

Pytamy.pl