Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 933 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

...wspomnień czar........

środa, 25 czerwca 2008 22:12
" Niezapomniane młodzieńcze lata!
Szkolne wspomnienia niezapomniane!
Na ciężkich drogach chmurnego lata
Wyście jak balsam na krwawą ranę!
Gdy wstecz obrócę wzrok, taki łzawy,
wnet się jak czarem byt złoci szary.
Niech żyje przyjaźń od szkolnej ławy!
Niech żyją nasze dawne wagary"

/Artur Oppman/

W sobotę odbył się zjazd absolwentów z okazji 35 rocznicy pierwszych matur naszej szkoły. Ja zdawałam maturę 20 lat temu. W każdym razie przyjechało sporo ludziska, choć na moje oko zbyt mało jak na przełom tylu lat. Moja klasa liczyła 20 uczniów, a przyjechała połowa. Większość z mojej klasy widziałam po raz pierwszy po 20 latach. No i cóż byłam mile zaskoczona, albowiem wszystkich bez trudu poznałam. Powiem więcej u niektórych czas dokonał bardzo pozytywnych zmian, czyli na korzyść, a lata dodały co niektórym uroku. Mariolcia zawsze była pulpecikiem, a dziś ma figurę modelki. Twierdzi, że seks czyni cuda ;-) jesli wierzyć jej słowom to nasza klasa jest lub była bardzo "kochliwa".....

Było troszkę wspomnień, każdy w skrócie opowiedział o swoim życiu zawodowym, prywatnym i tylko jeden facet pracuje w swoim zawodzie. Do dziś w tej samej firmie i na tym samym stanowisku. Było wiele śmiechu, w miarę alkoholu i trochę tańców. Tylko wychowawca nam caluśieńki zesiwiał jak dziadek mróz. Po długiej rehabilitacji po udarze mózgu wygląda i czuje się znakomicie. Do dziś prowadzi parę godzin informatyki w naszej szkole.
Wydawałoby się, że w większości czas spędzony będzie na wspomnieniach z lat szkolnych, przygodach, większych lub mniejszych drakach, wspomnień z wycieczek bo tam dopiero się szalało.... a muszę powiedzeć, że po krótkich wspomnieniach temat zaczął kręcić się na życiu teraźniejszym, problemach w pracy, w domu... rozmawialiśmy bez uprzedzeń, jakbyśmy się widzieli miesiąc temu, a nie 20 lat temu.... i to jest bardzo miłe, bowiem świadczy, że jesteśmy otwarci i umiemy po tylu latach ze sobą rozmawiać, mimo że znaliśmy na wzajem swoje małe, młodzieńcze grzeszki...

" Nie ma ceny skarb tylu wspomnień, tylu trudnych godzin przeżytych razem,
tylu waśni, pojednań, porywów serca.
Takie przyjaźnie nie są do odtworzenia"


A to jest fragment naszego hymnu szkolnego:

"I choć nam młodość serca rozrywa,
potrafimy stąpać wśród zielonych łanów,
No i kochać najlichsze źdźbło trawy
Oraz człeka, co z losem się zmaga"

Chodziłam do szkoły rolniczej o profilu hodowla zwierząt. Jak już wspominałam większość nie pracuje w swoim zawodzie. Przewaga w banku i księgowości tak jak i ja.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

.......głód szczęścia?, a może życia? .........

wtorek, 17 czerwca 2008 23:02
Czyż nie łatwiej jest żyć, jeśli z wszystkim co nas otacza pogodzimy się? wówczas wszystko ma sens - narodziny - umieranie - dotykające kłopoty - jak i umiejetność radzenia sobie z nimi - choroba - popełniane błędy..... pojednać się ze wszystkim czego dotykamy i z wszystkim co nas doświadcza.....

"A jeżeli stoi się na rozstaju dróg i nie wie, dokąd pójść? Jeżeli każda droga jest dobra lub każda zła?, zależnie od spojrzenia? A stanie na jej rozstaju wydaje się nam ciężarem nie do przezwyciężenia?"

To komentarz "tanczacejwdeszczu", komentarz bardzo młodej, bardzo mądrej dziewczyny, do którego mam osobistą refleksję.
Moim zdaniem każdy z nas kiedyś stał lub będzie stał na takim rozdrożu. Wówczas dokonejemy pewnego wyboru drogi, bo musisz wybrać jakąś drogę... nie stoisz w miejscu. Gdy dokonasz wyboru nigdy się tak do końca nie wie, czy ta droga jest tą właściwą. Dopiero po czasie okazuje się, że właściwie: nie tak miało być, bądź też odwrotnie. Tylko żeby to docenić potrzeba czasu. Tak jest ze wszystkim w życiu, do wielu rzeczy, spraw trzeba dojrzeć.
Przykładowo w młodości (wczesnej) każda impreza studencka, szkolna była wielką przyjemnością, szalało się wówczas jak "pies spuszczony z łańcucha" po latach już tak bardzo nie goni się za takimi przyjemnościami. Przyjemność odnajdujemy w czymś innym. Okazuje się, że po krótkiej chwili przyjemności nic nie zyskaliśmy, a nasz niepokój jest jeszcze większy.

Wracając do drogi życia... myślę, że jakąkolwiek wybierzemy i jeśli na chwilę przystaniemy, by przy kolejnej krzyżówce dokonać kolejnego wyboru należy najzwyczjniej i po prostu pogodzić się z takim właśnie wyborem, pojednać się z własnymi decyzjami. Bo czyż jesteśmy w stanie cokolwiek zmienić? cofnąć czas i decyzje? NIE, toteż nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem.
Należy iść do przodu, odnajdując w chwilach i sekundach magię radości oraz szczyptę maleńkiego szczęścia...
I wydaję mi się, że odnajdziemy to pogodziwszy się z tym wszystkim, co do tej pory nas spotkało. A więc pojednać się z przeszłością.... Wówczas uzyskamy ten oczekiwany spokój ducha, za którym ciągle biegniemy; spokój, który wcale nie musi świadczyć o nudzie życia, bo spokój to wcale nie nuda....

Może koś pomyśleć, że się wymądrzam, pisze patetycznie, ale może dlatego, że poszukując własnej drogi i własnej wartości po wielkim bezsensie życia w ogóle.... odnalazłam w końcu tę uśpioną chęć i wolę życia.
Odnalazłam ją w ten właśnie sposób: pogodź sie ze wszystkim co dotychczas mnie spotkało, pogódź i pojednaj. Wówczas we wszystkim odnajdę sens....

.....bo czas na nikogo nie czeka, zbieraj wszystkie chwile, które pozostają.
Są tego warte! Dziel je z wyjątkowymi ludźmi, a staną się jeszcze bardziej wartościowe....






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

...znajdź czas, by być szczęśliwym.........

czwartek, 12 czerwca 2008 23:08
"......Aby choć trochę być szczęsliwym,
mieć trochę radości na ziemi,
musisz pogodzić się z życiem,
ze swoim własnym życiem, takim, jakie ono jest,
teraz, w tej chwili.
       Musisz zaakceptować swa pracę,
ludzi cie otaczających,
ich błędy iwady.
Musisz się cieszyć ze swojego męża, swojej żony,
jeśli nawet przekonałeś się,
że nie znalazłeś prawdziwego ideału.
        Musisz pogodzić się
z ograniczeniami swojego portfela,
ze swoją twarzą, której sobie nie wybrałeś,
swoimi zdolnościami i warunkami życia,
nawet jeśli u sąsiada wszystko jest lepsze.
Pojednaj się z życie.
Tkwisz we własnej skórze.  
w innej skórze nie czułbyś
się już bezpiecznie.
        Zawrzyj pokój z samym sobą,
ze swoim losem, swoimi domownikami,
ze wszystkimi ludźmi i z Bogiem.
A wtedy odnajdziesz spokój
i będziesz o wiele szczęśliwszy.
        Pamiętaj by żyć, żyć dziś.
Pomyśl o innych, dawaj im z siebie to, co najlepsze.
Pamiętaj, że kazdy dzień jest ci dany bezwarunkowo,
jak wieczność po to, abyś był szczęśliwy...."




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

.... bajka, raczej dla dorosłych................

niedziela, 08 czerwca 2008 19:54
Dawno, dawno temu pewien król postawił duży kamień na drodze.
Następnie obserwował, czy ktoś przesunie przeszkodę. Kupcy i obywatele przejeżdżali tą drogą, klnąc i złorzecząc na przeszkodę, ale żaden z nich nie nigdy nie pomyślał, żeby odsunąć ten kamień.
Wiele osób narzekało na króla, który nie dba o porządek w królestwie i nie intersuje się tym, co jest ważne dla zwykłego ludu, czyli przejezdnymi drogami.
Któregoś dnia zwykły chłop, wiozący warzywa na swoim skromnym wozie zaprzęgniętym w starego muła, zatrzymał się i po godzinie pchania kamienia zupełnie go usunął z drogi, tak że głaż już nikomu nie przeszkadzał.
Kiedy zrzucał kamień w pobliski rów, zauważył że do niego jest przyczepiona sakiewka, a w niej pełno złotych monet dla osoby, która przesunęła kamień.
Chłop nauczył się czegoś, czego inni nigdy nie zrozumieją.

"Każda przeszkoda jest szansą na poprawienie czyjegoś położenia"

Czasami wydaje mi się, że większość ludzi narzeka na swój los, brakuje im motywacji, chęci do działania i znudzeni są monotonią życia.
Wydaje mi się, że ludzie zachowują się jakby po prostu nie było rady na te problemy i zamiast spróbować coś z tym zrobić - nie robią zupełnie nic. Każdy ich dzień jest nudny, pełen rozczarowań, a radość życia zabija rutyna. "Tak już widocznie musi być w moim życiu" - myślą. I wmawiają sobie "Coś jest ze mną nie tak skoro, zamiast być spokojnym i szczęsliwym człowiekiem odczuwam gniew i zżeraja mnie nerwy", albo "Jestem nieudacznikiem jesli sam z siebie nie potrafię poradzić sobie z własnymi problemami" i zaczynają wierzyć w to, że tak już byc musi, ale czy koniecznie?
Usuńmy "myślową przeszkodę" w swoim życiu jak chłop kamień i uwierzmy, że od nas samych zależeć będzie nasze życie, czyli mądre i szczęśliwe.

Kiedys już pisałam, że nikt z nas nie urodził się umiejąc już chodzić, pisać i mówić.... tych wszystkich umiejętności nauczono nas kiedy ich potrzebowaliśmy. Dlaczego więc by nie nauczyć się mądrego i szczęśliwego życia? Przeciez to kolejna umiejętność, którą można opanować właśnie teraz. Z tą tylko różnicą, że wtedy tego wszystkiego nas uczono, zawsze ktoś przy nas był, pokazywał, wskazywał, udzielał rad... teraz musimy się tego nauczyc sami...
Myślę, że jednym czynnikiem, (z wielu) który ma ogromny wpływ na nasze spokojne i szczęśliwe życie to spokój ducha, mam na myśli: wolność od strachu, wolność od gniewu, wolność od winy (własnej) Chodzi o to, by kłaść się spać ze spokojem ducha i wstawać z takim samym pozytywnym nastawieniem. I życzę tego wszystkim...

Chcę jeszcze słówko wyjaśnienia, by nikt nie pomyślał sobie, że w moim życiu tak jest, czyli "rutyna zabija radośc życia" u mnie nadal "wiosna w duszy gra" i "nie deptam, nie poniewieram, szanuję każdą chwilę z osobna, by nie umarła, bo nigdy się nie powtórzy...."
Powyższe przemyslenia są po prostu wynikiem rozmowy z kimś, kto chyba pogubił się w życiu...........



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

środa, 28 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  172 484  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O mnie

Jestem dojrzałą kobietą, po przejściach a doświadczenie, które mnie spotkało zmusiło do zmian i refleksji nad wartościami takimi jak: prawda, wierność, lojalność, szacunek. Z dołku pomaleńku wychodzę na prostą. Pomogły mi Wasze blogi. Dziś sama spróbuję wyzwania.

O moim bloogu

blog jest terapią dla skrzywionego kręgosłupa, dla chorej duszy. Muszę podnieść się i przestać uśmiechać się przez łzy.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:


MusicPlaylistRingtones
Create a playlist at MixPod.com

Statystyki

Odwiedziny: 172484

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl