Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 933 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

... nierozelwalna nić końca i początku...

poniedziałek, 31 grudnia 2007 13:45
Ostatnie kartka starego kalendarza... ostatni dzień Starego Roku...Troche refleksji... nad tym co było, co minęło, jak przeżyliśmy... ale czy warto? było minęło... nikt przeze mnie nie płakał, za to ja .... nie warto, precz niedobre myśli...
Natomiast warto w Nowym Roku nie spieszyć się, zatrzymać choć na chwilę, pomyśleć nad rzeczami maleńkimi, które do tej pory umykały nam jakoś... Czas płynie, a z wiekiem coraz szybciej... Najważniejsze by nie płynął "byle jak"...
W Nowym Roku życzę sobie i Wszystkim, których tutaj poznałam byśmy zapomnieli o złościach, przykrych cwilach, o dniach rozpoczętych lub zakończonych płaczem (bo i takie się zdarzały, prawda?) słabościach własnych i naszych KTO-siów (ale w dalszym ciągu pracujmy nad tym), wymazali przykre wspomnienia, niech nowe dni przyniosą nowe nadzieje, niech będzie lepiej, spokojniej. Poukładajmy swoje "pogniecione myśli"...

Jesteśmy tylko ludźmi, albo aż... To wszystko od nas zależy nie komplikujmy tego, co życie samo gmatwa i burzy... bądźmy prości (nie mylić z prostactwem), serdeczni, życzliwi... wówczas uzyskamy spokój ducha, swój własny spokój, który daje bezpieczeństwo i szczęście dobrze przeżytego dnia...    
serceserceserce
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

... coś dla duszy ...

sobota, 29 grudnia 2007 0:08
Pozdrawiam wszystkich poświątecznie!
Święta przeżyliśmy spokojnie, rodzinnie, ciepło. Brakowało tylko śnieżnej aury. Jakże byłoby pięknie pospacerowć wśród ośnieżonych drzew i białych od śniegu alejek...
Istnieje coś takiego jak poświąteczne lenistwo, czy też wewnętrzne "wypalenie " Jest to normalny objaw spowodowany wzmożoną pracą, bieganiną, sprzątaniem, zakupami przed świątami a potem rozkoszowaniem się "magią świąt" wsród bliskich, choinki, kolęd, prezentów... no i jedzonkiem, w które włożyliśmy nie tylko swój czas, ale i serce...bo czyż przygotowujemy to nie tylko dla siebie ale w szczególności dla tych, których kochamy? Mój KTO-ś ma dobry gust i smak. Barszcz i grzybowa w jego wykonaniu - palce lizać. Po prostu odnajduje się w kuchni, lubi gotować, a gotuje smacznie i nie szczędzi wyobraźni.

Ten poświąteczny czas należy powolutku dostosowywać do rzeczywistości. Ja proponuje chwycić za dobrą książkę. Nie zawsze na nią mamy czas, ale jak ktoś w dzieciństwie połknął tego bakcyla zawsze będzie wracał do "świata książek".
Chciałam zachęcić do wygospodarowania chwili ze swojego prywatnego czasu i przeczytania książki "Dom nad rozlewiskiem" Małgorzaty Kalacińskiej. Czas poświęcony tym bohaterom na pewno nie będzie straconym. Uwierzcie!

W książce poznamy (a nie jedna z nas utożsami się z bohaterką) kobietę dojrzałą, poszukującej swej drogi w życiu. Bywa, że w pewnym okresie życia poszukujemy swych dróg, czasami innych wartości... błądzimy, "motamy się", szukamy. Czasami nieoczekiwany zwrot w życiu potrafi to życie całkowicie zmienić i niejednokrotnie bywa, że jesteśmy takiemu biegowi wdzięczni. Podobnie dzieje się z bohaterką książki. Mimo dojrzałego wieku poszukuje tego, co w życiu ważne, co sprawi, że poczuje potrzebę życia, albo inaczej poszukuje czegoś, czego do tej pory nie zauważała, a to co miała dotychczas traktowała właśnie za szczęście i sens w życiu. Jakże niekiedy dobrze dostać od życia "kopa w d..." by dostrzec plusy nowego życia i to co ma do ofiarowania, by nie gnuśnieć i zacząć żyć pełnią... bez kłamstw, pochlebstw, umizgów... by przeżyć...nie licząc sie z nikim i z niczym, bo tak żyją wszyscy, przynajmniej większość...
Bohaterkę polubimy już w pierwszych słowach. Króciótko, by nie zniechęcać... babeczka ma ok. 40 lat, dorosłą córkę, pracę, która daje jej satysfakcję (jakże ważne w życiu, by robić to co się lubi, nieprawdaż?) i męża .... i nagle w jednym czasie traci dotychczasowe bezpieczeństwo... które wydawało się bezpieczeństwem, ponieważ od tej chwili zaczyna się poszukiwanie swej nowej drogi w życiu... i tyle na zachętę. Książka jest pełna ciepła i realii życiowych. Gdyż niejedna z nas znajdzie w bohaterce cząstkę siebie...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

... 2 w 1, czyli świąteczne życzenia i przepis...

czwartek, 20 grudnia 2007 21:47
 Serdeczne życzenia wielu radosnych doznań z okazji Świąt Bożego Narodzenia, aby wszystkie dni w roku były tak piękne i szczęśliwe, jak ten jeden wigilijny wieczór.
Aby Twoja twarz i twarze Twoich najbliższych zawsze rozpromieniał uśmiech, a gwiazda Betlejemska prowadziła Cię ku szczytom.
Niech w nadchodzącym Nowym Roku szczęście i pomyślność nigdy Cię nie opuszczą, a wiara codziennie dodaje sił i energii do tworzenia i realizacji nowych pomysłów.
Życzę serdecznych spotkań rodzinnych, pukania do drzwi, przyjaznych twarzy, dużo radości, serdecznych objęć i szczerych  pocałunków, szczęśliwych wspomnień, aby Twoje święta były właśnie tym czym powinny być - odrobiną ciepła w środku zimy, światłem w mroku.
Aby wszyscy z Was znaleźli swoje miejsce, by spełniły się Wasze najskrytsze pragnienia, aby każdy dzień był jeszcze lepszy, bądźmy dla siebie bardziej serdeczni, patrzmy na to co  dobre a nie na to co nas dzieli.
Wszystkiego najlepszego na święta i Nowy Rok.

Obiecałam komuś przepis na szybkie i smaczne danie. Nie jest to może danie wigilijne, ale za to idealne w święta lub sylwestrowy wieczór... Chodzi o to, że przygotowanie tego dania nie zajmuje zbyt wiele naszego cennego czasu...

* 1 kg karkówki
* 1/2 kg pieczarek surowych (nie smażymy)
* 3 cebule (kroimy w plastry)
* czerwony Delikat do mięs Knora
Mięso kroimy w 1 cm plastry (nie rozbijać). Posypać Delikatem i zostawić na noc w lodówce. Rano posypać mąką i usmażyć na oleju (smażymy krótko, do lekkiego zrumieniena). Ułożyć do naczynia żaroodpornego i przekładać surową cebulą i pieczrkami. Całość zalać zalewą.
Zalewa:
* 2,5 łyżli magii
* 2 łyżki cukru
* 5 łyżek ocytu winnego
* 4 łyżki koncentratu pomidorowego
* 8 łyżek wody
Zalewę zagotować i zalać mięso. Piec 1,5 godz. w piekarniku pod przykryciem.

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego i wiele przyjemności w królestwie, które zwie sie kuchnia!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

... siła słuchania...

poniedziałek, 17 grudnia 2007 23:14
Kiedyś pisałam o sile rozmowy w partnerstwie. Ktoś mi napisał w komentarzach, że "gotowość z jednej strony do rozmów, to chyba za mało" i wiele w tym racji.
Właściwie to w rozmowie bardzo istotne jest słuchanie. Słuchanie, czyli otwartość na drugiego człowieka. Przecież partner nie jest obcym człowiekiem, lecz cześcią mnie (ciebie). Toteż otwórzmy się na partnera i pozwólmy jego uczuciom i pragnieniom, jego życiu przeniknąć w nas. Przecież każdy z nas pragnie uczestniczyć w świecie uczuć swojego partnera. Mężczyzna, kobieta - jedność, wspólny cel.

Kto nie słucha przegapia życie. Słuchanie jest siłą mądrości.
Jak możemy wiedzieć co myślą i czują bliscy, współpracownicy, szefowie, podwładni kiedy nie słuchamy? Wcześniej czy później staniemy oko w oko z sytuacjąk która nas całkowicie zaskoczy, bo nie potrafiliśmy słuchać. Nie można wówczas wpłynąć na bieg rzeczy, bo nie słuchaliśmy. Przykład, który podałam uzmysławia jak bardzo ważne i konieczne jest słuchanie . Może zdecydować o naszym losie a nawet życiu. Należy słuchać uważnie i aktywnie. Czasami można przecież prosić partnera o zwrócenie mu uwagi, kiedy partnerka ma wrażenie, że jesteś nie całkiem obecny. To nie ujma i nie traktujmy tego jako natręctwo, lecz bądźmy wdzięczni, bo poprzez takie zwrócenie uwagi znów się czegoś uczymy.

Na przykład ustalmy, że raz w tygodniu badź w miesiącu przez jedną godzinę będziemy rozmawiać o sobie. Zastanówmy się wówczas co mówi mi moja żona, mąż, czego od Ciebie potrzebuje i co musimy wnieść do naszego związku? Wiemy,że mężczyźni kochają aktywność. Chcą działać, tworzyć coś przedsięwziąć. Jeśli chodzi o związek i uczucia stają się pasywni.
A przecież słuchać to chcieć dokładnie zrozumieć drugiego człowieka i wysłuchać co ma na myśli. Słuchanie to również mówienie w odpowiednich momentach odpowiednich rzeczy.
Liczni mężczyźni opwiadaja za mało o sobie, o swoich myślach i odczuciach (już o tym pisałam zresztą), a my kobiety usychamy emocjonalnie wskutek tego. No cóż ...
Małżeński przykład Jana i Anny: " Anna ciągle mówiła mężowi, że dalej być tak nie może, że coś musi zmienić. Jan jednak patrzył na nią zdziwiony i mówił tylko "tak, tak" i na tym się kończyło. Anna była nieustępliwa, mówiła że dalej nie może już tak żyć, ale Jan niereagował. Po pewnym czasie powiedziała mu, że go prędzej czy później opuści. Jan znowu popatrzył ze zdziwieniem i przytaknął. Pewnego dnia wrócił do domu i zastał puste mieszkanie. Pozostały tylko krzesła, stół i łóżko. Na stole znalazł kartkę: "Ciągle Cię ostrzegałam! Anna" Jan zaniemówił, nie spodziewał się tego. Nigdy tego nie mówiła myślał sobie i przestał już rozumieć świat. (Już a czy kiedykolwiek go rozumiał?) Jak jednak miał rozumieć świat kobiety, jeśli nigdy jej nie słuchał? Czyżby to lęk przed uczuciami? że zamykamy uszy i oczy?"
Niesłuchaniem stwarzamy sobie świat Jana, który siedzi na koniec w pustym mieszkaniu i jest pełen uczuć!

"Lepiej jest dwom niż jednemu. Gdy upadną, jeden podniesie drugiego. Lecz samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł"

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

.... o miłości idealnej słów parę ...

środa, 12 grudnia 2007 22:37
"Takiej miłości więc nam życzę, kiedy tylko wzrok
mówi na tyle, aby rozwiać wątpliwości mrok...
Takiej miłości więc nam życzę, kiedy tylko gest
mówi na tyle jak to z nami jest...

Kiedy mnie pytasz: czym jest miłość? mówię TOBĄ jest
To Twój łagodny wzrok i uśmiech, to Twój każdy gest,
To Twój kolejny żart oraz to wszystko co nam wróży ślepa talia kart
Więc się nie pytaj, bo miłość taka nie zna wielkich słów
Lubi tak milczeć jak jasne słońce, jak księżyca nów,
a kiedy źle, to wicher za nią wyje i deszcz łka,
a kiedy radość to rozpływa się jak wilgotna mgła...

Kiedy mi mówisz, że nie wystarczy tylko wzrok i gest
na tyle spraw co dnia innych - mówisz wiesz jak jest
powiem Ci, że wiem na pewno potrzeba wiele słów,
stąd tyle ważnych książek pod poduszkami snów,
w tej codzienności nam jednak potrzeba prostej prawdy słów,
by zauważyć jeszcze słońce i księżyca nów...

więc skoro tyle zdań wyszukanych, oraz gorzkich łez
kosztuje czasem prosta sprawa, my zostańmy bez...."

Jedna z moich ulubionych z repertuaru M. Grechuty i tę również uważam należy ocalić od zapomnienia.
Słuchając jej nasuwa mi się refleksja, a może nawet stwierdzenie, że nie ma miłości idealnej. I chyba nie zgrzeszę jeśli potwierdzę, że taka naprawdę nie istnieje, albowiem nie ma ludzi idealnych. Ponieważ miłość nie istnieje w sobie, ale w nas; jest naszym osobistym dziełem. My ją tworzymy, my czyli ludzie, z swoimi przeróżnymi wadami,. Nosimy w sobie odrobinę złości, egoizmu, pychy(która nie pozwala na ofiarność, służenie i pokorę). Krytykujemy, oceniamy, poniżamy, jesteśmy cyniczni...
Wymieniam tu zlepek tych najbardziej negatywnych cech... oczywiście w jednym człowieku nie skupia się wszystko. Człowiek to "zlepek" wszystkich cech, tych złych i tych dobrych. Jeden ma więcej tych dobrych, drugi tych złych... istnieje jeszcze równoważność cech, ale nigdy w człowieku nie istnieją tylko i wyłącznie cechy pozytywne, które zbliżają nas do ideału. My się staramy, pracujemy nad sobą, nad naszą doskonałością... i dobrze, tak być powinno, bo to nas odróżnia od zwierząt. Dobrowolnie możemy nad sobą pracować lub nie. Mamy wolną wolę, zasady - możemy je przyjąć, bądź nie!

Dlatego nie ma miłości idealnej i nie płaczmy nad tym. Miłość jest trudna, jest nauką jak żyć, by nie przysparzać sobie cierpień, by widzieć drugiego człowieka tak po prostu... by również chcieć uczestniczyć w jego świecie uczuć ....

"Kiedy Twoja miłość jest już przyjęta i otwierają się przed Toba ramiona, wówczas proś Boga niech zachowa tę miłość od zepsucia, martwię się o serca po brzegi szczęściem wypełnione"...
serce






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

środa, 28 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  172 456  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

Jestem dojrzałą kobietą, po przejściach a doświadczenie, które mnie spotkało zmusiło do zmian i refleksji nad wartościami takimi jak: prawda, wierność, lojalność, szacunek. Z dołku pomaleńku wychodzę na prostą. Pomogły mi Wasze blogi. Dziś sama spróbuję wyzwania.

O moim bloogu

blog jest terapią dla skrzywionego kręgosłupa, dla chorej duszy. Muszę podnieść się i przestać uśmiechać się przez łzy.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:


MusicPlaylistRingtones
Create a playlist at MixPod.com

Statystyki

Odwiedziny: 172456

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl